Minęło trochę czasu. Nuru nadal był u Rafikiego. Wszyscy byli czymś zajęci więc nikt nie zwracał uwagi na to co robi Rune. Tylko Dalila zauważyła że przyjaciel codziennie wczesnym rankiem gdzieś znika, potem cały dzień nigdzie nie można go znaleźć a on wraca późnym wieczorem po kryjomu.
Pewnego dnia Dalila obudziła się wyjątkowo wcześnie. A dokładniej obudziły ją promienie słońca wpadające do groty oraz jakiś hałas przy wejściu. Otworzyła oczy. Rune właśnie przeciskał się między śpiącymi, uważając by nikogo nie potrącić i nie obudzić. Tak! To jej szansa. Wreszcie odkryje jego tajemnicę. Księżniczka postanowiła śledzić lewka. Po cichu wstała i zaczęła się skradać za Rune. Szła za nim przez Lwią Ziemię, niewidoczna wśród traw parę metrów dalej. Po dłuższym czasie Rune zatrzymał się i położył na kamieniu. Dalila przyczaiła się z tyłu. Widziała z daleka Lwią Skałę. Nie odeszli daleko od domu a przecież przez ostatnie kilka dni bezskutecznie go szukała i wiele razy była tutaj. Widocznie przyjaciel codziennie chodził gdzie indziej. Do tego unikał jej i pozostałych lwiczek. Czekała, chociaż sama nie wiedziała na co. Nagle w jej głowie zaczęły pojawiać się jakieś dziwne obrazy. Jakby jej wyobraźnia ale o wiele bardziej realne. "Rune namawiający Elleine na pójście z nim. Potem oboje są na Złej Ziemi a Rune zostawia księżniczkę samą i wraca do domu." Dalila nie wiedziała co się dzieje ani skąd to się wzięło ale była pewna że to pomysł Rune. Nie wytrzymała. Podkradła się bliżej i skoczyła przed przyjaciela.
-Dlaczego chcesz zaciągnąć moją siostrę na Złą Ziemię?! - krzyknęła.
Rune zerwał się zaskoczony i przestraszony. Nie miał pojęcia że ktoś go śledził i nie spodziewał się tu nikogo. Gdy zobaczył że to tylko Dalila, spytał:
-Czego chcesz? Wystraszyłaś mnie. A poza tym...śledziłaś mnie, tak?
-Co ty planujesz?! Zostawić moją siostrę samą na Złej Ziemi?! A wcześniej podstępnie ją tam zaciągnąć?!
-Co? Skąd wiesz o czym...? Ja nikomu tego nie mówiłem...
-Po prostu...tak jakby...miałam w głowie twoje myśli. I przeczucie że coś kombinujesz.
Rune nie odpowiedział. Stał i patrzył na nią.
-Nie waż się wprowadzać tego planu w życie. - przestrzegła Dalila po chwili milczenia i poszła w kierunku Lwiej Skały.
Rune w pierwszej chwili uznał że to co mówi Dalila, jest niemożliwe. Niby skąd ona mogła wiedzieć o czym myślał? Ale nagle przypomniał sobie głos Timona w swojej głowie. Dalila miała podobnie...o ile mówiła prawdę. Czyżby to już te zdolności? Ale tak wcześnie? Rune podejrzewał że minie więcej czasu zanim księżniczki odkryją te dary. A Elleine kilka dni temu? Skąd ona wiedziała z taką dokładnością że Nuru natrafi na obluzowany kamień, spadnie i złamie łapę? To też ten dar? Ale z drugiej strony on, Nuru i obie księżniczki mieli podobnie. On rozmawia myślami na odległość, jego brat gada z przyrodą, Dalila odgadła jego myśli a Elleine zgadła co się za chwilę stanie. Bardzo podobne a jednak różne. Rune postanowił na razie nikomu o tym nie wspominać, tak jak się kiedyś umawiali. Zdradzi swoje przypuszczenia dopiero gdy będzie pewny że to to. A co do Elleine, nie lubił jej i chętnie zrobiłby jej ten kawał. Ale najpierw Dalila musi zapomnieć o tym czego się przed chwilą dowiedziała. Właśnie! Dalila! Kolejny problem. Ta lwiczka zna jego plan i jeśli ostrzeże siostrę może się nie udać. Dlatego Rune postanowił odwlec swój dowcip o kilka kolejnych dni. I tu miał przewagę. Elleine nie zna dnia ani godziny.
***
Tymczasem Dalila wróciła do domu. U podnóża Lwiej Skały zastała Colie i Elleine rozmawiające o czymś. Podeszła do nich.
-Cześć, mogę zabrać Elleine na spacer? Chciałabym z nią pogadać.
-Pewnie, - odparła Colie i weszła na Lwią Skałę.
Siostry ruszyły przed siebie.
-To o czym chcesz ze mną pogadać? - spytała Elleine po dłuższym czasie.
-Słuchaj, tylko się nie śmiej, dzisiaj śledziłam Rune...
-I co?
-Nie przerywaj...wiesz...dokładnie zgadłam o czym on myślał.
-To się zdarza.
-Nie, źle mnie zrozumiałaś. Ja miałam w głowie obraz jego myśli.
-Co takiego? Jakie były?
-Straszne. Nie wiem czy ci o nich mówić.
-Powiedz.
-No dobra. Rune ma zamiar zaciągnąć cię na Złą Ziemię i zostawić tam samą.
-Trochę to dziwne. - odparła Elleine, niezbyt przejmując się że Rune chce jej zrobić kawał. - Ja miałam podobnie. To było bardzo silne przeczucie że Nuru wtedy zleci. Ale skąd to się bierze, nie pytaj bo sama tego nie wiem.
-Za to ja nie wiem czy mówić rodzicom. I o spisku Rune i o tym co nas spotkało.
-Ja bym jeszcze poczekała. A na Rune po prostu będę uważać.
-Jak sądzisz.
Dalila popatrzyła ze smutkiem na siostrę. Prawie wcale się nie przejęła tym co przed chwilą usłyszała. Była taka beztroska i łatwowierna. Pewnie za godzinę nie będzie pamiętać że powinna uważać na Rune. Księżniczka wiedziała że musi pilnować tej dwójki. Lubiła Rune i nie mogła pojąć czemu on nie znosi jej siostry. Nie chciała nawet myśleć jak zareagują dorośli na wieść że przez Rune jej siostrze mogło się coś stać. Niby na Złej Ziemi i Cmentarzysku nikt nie mieszka, ale tylko teoretycznie. Z tymi terenami nigdy nic nie wiadomo i lepiej uważać. Już wiele razy słyszała że tam jest bardzo niebezpiecznie. Nawet mimo braku mieszkańców.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz